background
Testowy blog
  • Last
  • Facebook
  • Twitter
  • RSS
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Franz Ferdinand. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Franz Ferdinand. Pokaż wszystkie posty

sobota, 2 maja 2015

MIXTAPE: From disco to disco, from Safeway to Tesco



Tęsknię czasem za latami Dwutysięcznymi w muzyce.
Oczywiście byłem wtedy za młody na śledzenie nowości, ale w jakiś sposób wszystkie moje pierwsze ulubione zajawki pochodzą z tamtego okresu. Największą nostalgią i tak zawsze obdarzamy to, czego nie mogliśmy tak naprawdę być świadkiem, prawda?

Zamarzyłem więc o czasach, które uwodziły tanecznym sznytem i instrumentalnym wdziękiem. Bez bangerów i presetów, bez dustepów. Ten zawsze aktualny chwyt gitarowy i marynarka nonszalancko nałożona na kolorową koszulę. Czyli pierwsze naiwne Phoenix, szwedzki słodki pop The Cardigans, szlachectwo klawiszy Baxtera Dury i oczywiście nerwowe szarpnięcia Franz Ferdinand. Wszystko to podsumowane słowami Jarvisa Cockera; człowieka który przechadzając się z jednej modnej imprezy do drugiej pozostaje cool nawet w scenerii tandetnych supermarketów.

Pisałem, że nie ogarniałem tamtych czasów na bieżąco - kilka przebojów z tej playlisty jest wypisanych prosto z mojego elementarza internetowego nieżalu - podsumowania dekady portalu Screenagers.pl. To właśnie jest dowód na ponadczasowość elementarnych elementów dobrej piosenki - nabicie bębna, bująjący bas i funkująca gitara. Dobry taniec nigdy się nie znudzi.

Zrobiłem tego mixtejpa lata (2-3?) temu dla mojej przyjaciółki Asi, która ma dzisiaj urodziny i tak jak wtedy była to jedna z moich pierwszych składanek, tak do dzisiaj pozostaje jedną z moich ulubionych.  Mam nadzieję że zdąży się pokryć szlachetną patyną iście brytyjskiej sali balowej z teledysku To the end. Więc z najlepszymi życzeniami.


1. Phoenix - Too young
2. The Cardigans - Sick and tired
3. Kobiety - Pink Pigułka
4. Baxter Dury - Happy Soup
5. Pulp - After you
 6. Beck - Sexx Laws
7. Franz Ferdinand - Can't stop feeling (demo)
8. M.I.A. - Paper Planes
9. Air France - No excuces
10. Jamiroquai - Runaway
11. Blur - To the end (La comedie) Feat. Francoise Hardy


poniedziałek, 17 lutego 2014

7/13' : If Diane Young won’t change your mind



Podsumowanie 2013 roku w formie list rankingowych wydało mi się nie najlepszym pomysłem, bo znalazłyby się tam doskonale znane wszystkim nazwy - Queens of the Stone Age, The National, czy Atoms for Peace. Oczywiście wydali oni dobre płyty, ale jakoś nie mam do nich serca, aby anonsować je ekscytującymi nowościami. Podobny problem mam z Franz Ferdinand - ich "nowa rockowa rewolucja" celowo przedstawia stan z 2004 roku, co nie zmienia faktu, że Right Words, Right Words, Right Actions była najczęściej słuchaną przeze mnie płytą zeszłego roku. Chociaż w Right Actions coverują samych siebie nawet teledyskiem, to już ilustracją do Evil Eye - pysznym pastiżem filmów klasy B - pożerają  konkurencję. Jest to mój singiel roku; co może być lepszego na przebudzenie niż dobre gitarowe indie z beatem Michaela Jacksona? 
Po drugiej stronie oceanu Vampire Weekend, jak przystało na Młodych Wilków amerykańskiej Warszafki (ang. Modern Vampires of the city) "pociągają granice gatunku trochę wszerz". Hitowy Diane Young to już nie tylko proste indie do podskoków nastolatek - nie da się wyłonić pojedynczych ścieżek gitar, bo wszystko sprowadzone jest do wciąż bardzo organicznego rytmu. Jednocześnie wydaje mi się najlepszym hołdem złożonym Elvisowi Presleyowi, co potęguje tylko charakterystyczna modulacja głosu w refrenie. Wreszcie dzięki niemal barokowej ornamentyce Step zdali test trzeciej płyty i zyskali wreszcie poważną pozycję, czego dowodem jest pierwsze miejsce na liście rocznej Pitchforka.