background
Testowy blog
  • Last
  • Facebook
  • Twitter
  • RSS
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą John Olivier. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą John Olivier. Pokaż wszystkie posty

piątek, 12 lutego 2016

Nieznacznie rozdzierający



"Slightly excruciating" tak występ Coldplay na Super Bowl opisał John Olivier w programie Late Night with Seth Meyers. Angielski zespół już wcześniej zebrał dużo lekceważących komentarzy "according to internet" ale co innego jeśli mówi to najbardziej wpływowy Brytyjczyk w Stanach Zjednoczonych. (Olivier prowadzi na HBO przez wielu uważany za rewolucyjny program Last week tonight). Właściwie cały wywiad żartują sobie w wyszukany sposób na temat Zimnogrających mówiąc min. o opuszczaniu sceny przez "headlinerów" czy parodiując przepychanie się Chrisa Martina do pierwszych rzędów. "Let me save you from yourself - you can't close Super Bowl on Yellow (you can close with Clocks, but let Bruno spice it up for little bit)". Całość jest h i l a r i o u s    i można ją zobaczyć tutaj.


(lepsza, oficjalna wersja tutaj)



Trudno o bardziej definiujący Codplay występ niż ten na Halftime Superbowl. Chcieli być fajni, a wszyscy i tak mówią o Beyonce, która zjadła ich na śniadanie. Ten sam brak pewności siebie i chłopięcy entuzjazm, dzięki któremu pokochaliśmy Chrisa Martina sprawił, że oddali swój występ walkowerem dobrowolnie ukrywając się za plecami Prawdziwych Amerykańskich Gwiazd. Dosłownie - aż połowę z 12 minut zabrali im Queen B. i Bruno Mars powtarzający swój show z zeszłego roku. I chociaż muzycznie Coldplay wyszli na tle ich playbacku całkiem fajnie, całą konstrukcją występu przypominając o radości wspólnego muzykowania, to w taki sposób można zostać tylko memem - co przewidziała zresztą córka Chrisa i Gwyneth Paltrow.

Pewnie, można narzekać na dobór piosenek: Paradise jest najsłabszym singlem Coldplay o czym pisałam zaraz po jego wydaniu, a najnowszy jakby nie patrzeć singiel z featuringiem Beyonce mógł może być zabroniony przez frazy o "get high" (chociaż do Jima Morrisona im bardzo daleko).

Tak czy inaczej Coldplay był skazany na niepowodzenie; jeśli chcesz podbić Amerykę, musisz zrobić to jak Bono - podczas Super Bowl w 2002 roku niski Irlandczyk wspominał ofiary ataku na World Trace Center skoczną piosenką po czym zuchwałym gestem pokazał amerykańską flagę wszytą w klapę jego rockendrollowej kurtki.